obrazy 11

Konwencjonalna rzeczywistość pozorna. Cooshay-pustelnik i lekkie śniadanie przed wejściem w Śunjatę.
Do tego dużo witaminy C przeciw ezoterycznym egzaltacjom. Siarczan cynku na agresywne halucynacje. Skondensowany olej z kolendry przeciw zakłamanym wglądom i fałszywym ścieżkom. Elektrolity na choroby psychiczne.
shunyata
Budda znajdujący się w Śunjacie, idąc ul. Abramowskiego w Łodzi widzi mężczyznę, który maltretuje i zabija dziecko. Budda nie zatrzymując się przechodzi obok i odchodzi.
sunjata
Cooshay-pustelnik znajdując się w Śunjacie spotyka Buddę. Razem rozpadają się w pustkę. Dla każdego z nich jest to taka sama pustka.
sunjata
Dla umysłu przebywającego w Śunjacie, w rzeczywistości absolutnej, krzesło widoczne jest bez właściwości – przedmiot sam w sobie. Ani krzesło, ani drewniane, ani brązowe, ani do siedzenia. Chociaż w tym samym momencie, w rzeczywistości konwencjonalnej, istnieje jako złudzenie - drewniane, brązowe krzesło służące do siedzenia.
Przedmiot w rzeczywistości konwencjonalnej, w odróżnieniu od informenu w rzeczywistości Śunjaty, posiada własności; własności te istnieją w parach tworząc dualizmy (ciężki-lekki, szybki-wolny itp.). Dualizmy są niematerialne. Istnieją w czasie. W rzeczywistości Śunjaty istnieją byty odmienne jakościowo od bytów w rzeczywistości konwencjonalnej - informeny. Informen (rzecz w Śunjacie, pozbawiona własności, istniejąca bez czasu) posiada inny jakościowo byt niż przedmiot w rzeczywistości konwencjonalnej. Informen nie posiada dualizmów.
shunyata
Czerwony but - noumen widziany z perspektywy śunjaty.

Rzeczywistość konwencjonalna zawiera się w rzeczywistości Śunjaty; rzeczywistość Śunjaty zawiera się w rzeczywistości noumenii (rzeczywistość noumenów); rzeczywistość noumenii zawiera się w rzeczywistości konwencjonalnej. Z perspektywy umysłu wszystkie rzeczywistości wzajemnie zawierają się i przenikają. Poza umysłem, w rzeczywistości noumenii – Śunjata i rzeczywistość konwencjonalna nie istnieją jako rzeczywistości. Istnieją jako noumeny.
shunyata
Żółty but

Zauważyłem, że cokolwiek pojawia się w Pustce, nie jest jeszcze noumenem. To dopiero fenomen bez formy – nadałem mu nazwę informen (łac. informe; pozbawiony cech, formy). Tak więc występujące w Pustce „rzeczy bez formy” to informeny. Jednak inaczej niż chcieliby buddyści, informen nie jest noumenem („rzeczą samą w sobie”) gdyż jest doświadczany przez umysł, nie jest również fenomenem (zjawiskiem) gdyż dla umysłu pozbawiony jest cech własnych. Zarówno fenomen jak i informen przejawiają cząstkowe właściwości noumenu. Dla mnie zaskakującym okazało się, że to fenomen jednak zawiera więcej właściwości noumenu niż informen. Dokładnie jest tak - w odniesieniu do noumenu informen w Pustce jest zubożonym fenomenem z rzeczywistości konwencjonalnej.
shunyata
W umyśle znajdującym się w Śunjacie nieaktywne jest świadome wewnętrzne Ja, nie ma w nim obserwatora - obecna jest jedynie rzeczywistość zewnętrzna, odbijająca się w umyśle jak w lustrze: chmury na niebie, drzewa, idący ludzie, przejeżdżające samochody, trawa – przedmioty dostępne w polu widzenia. W umyśle nie ma nikogo, umysł jest nieobecnością. Na pytanie kim jestem, odpowiedź jest bardzo prosta – tym co istnieje na zewnątrz.
shunyata
siunjata
Rzeczywistość Śunjaty przenikająca uwikłanie i splatanie rzeczywistości konwencjonalnej. Mocno osadzone w Śunjacie mięso z kością, nie wyrywa się w przyszłość ani nie wlecze w przeszłości. W pasażu Schillera mięso z kością porusza się bez celu, bez powodu, bez sensu. Po prostu jest. Bez myśli. Bez uczuć. Podobne do innych w nieruchomym czasie. Bez charakteru. Bez płci. Bez imienia. Rzeczywistość Śunjaty zaznaczona została kolorem pomarańczowym.
Próba znalezienia Decydenta w umyśle znajdującym się w śunjacie.

Kim jest Decydent w umyśle znajdującym się w śunjacie? Śunjata jest stanem nieobecności Ja. W stanie tym, w podświadomości nadal toczy się wiele procesów psychicznych. Który z tych procesów odpowiada za podjęcie decyzji o opuszczeniu Śunjaty? Czy wyjście umysłu z Śunjaty dzieje się bez przyczyny, samo z siebie? Śunjata jako wymuszony stan umysłu jest stanem niestabilnym. Czas trwania śunjaty jest różny. Może to być pięć minut, jak i wiele godzin. Czas trwania zależy między innymi od sprawności umysłu. Zaawansowani buddyści mogą przebywać w śunjacie bardzo długo. Ale śunjata zawsze kiedyś się kończy. Umysł ma tendencję powracania do stanu obecności wszystkich swoich struktur, w tym obecności Ja. Czyli do swojej pełnej integralności. Wyjście z śunjaty jest dla umysłu powrotem do „normalności”. Doświadczający, aby podtrzymać śunjatę, podtrzymuje brak percepcji, podtrzymuje stan bezmyślności. (Utrzymywanie stanu bezmyślności nie jest tożsame z doświadczaniem śunjaty. Można znajdować się w stanie bezmyślności i nie doświadczać śunjaty.) Jednak od pewnego momentu podtrzymywanie to staje się bezskuteczne i umysł inicjuje opuszczanie śunjaty. Nie dzieje się to nagle. Umysł zaczyna doświadczać naprzemiennie (powracające fale) rzeczywistość śunjaty i rzeczywistość konwencjonalną. Aż w końcu śunjata zostaje całkowicie wyparta i umysł doświadcza już tylko rzeczywistości konwencjonalnej. Wydaje się, że skoro umysł samoczynnie dąży do integralności, to nie ma nikogo, kto decyduje o wyjściu z śunjaty. Chyba jednak nie jest tak do końca. Jednak jest jeszcze coś, w całkowicie pustym umyśle, głęboko, na krańcach doświadczania. Trudno nawet nazwać to coś. Jest to subtelne drgnięcie synapsy, drobina intencji, neuronalna nanocząsteczka. Decydent. Pozostałość sprawcza na tyle decyzyjna, że potrafi wygenerować impuls wyjścia z śunjaty. Kim lub czym jest ten Decydent?
sadf